Był to chłopak, młody chłopak bardzo utalentowany. Nikt nie doceniał jego talentu i tylko skupiał się na tym z jakiej rodziny pochodzi i czy ma pieniądze. Dla nikogo nie liczyło się to jaki on jest. Nikt nie chciał go poznać, bo nie chcieli zadawać się z biedakiem. Miał on nie wielu przyjaciół, ale wiedział, że byli oni prawdziwi. Mógł na nich polegać o każdej porze dnia i nocy. Wiedział, że zawsze będzie miał u nich wsparcie i nigdy go nie zostawią. Obiecywali mu to.., ale czy dotrzymali obietnicy ? A może coś w jego życiu zmieniło się, że o nich zapomniał i ich zostwawił ?
o to prolog..jest jaki jest no, ale cóż.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz